Strona Główna ˇ FORUM ˇ Galeria ˇ Linki ˇ Kontakt ˇ Szukaj ˇ Niedziela, Sierpień 19, 2018
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Zagłosuj na nas
Historia
Imprezy
Kolejpolska.pl w Facebook


Nawigacja
FORUM
Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku
Gnieźnieńskie Stowarzyszenie Sympatyków Kolei „Gn2”
Kujawsko-Pomorska Galeria Kolejowa
Galeria
Szukaj

Rozkład Jazdy
PKP
Deutche Bahn
České dráhy

Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej serdecznie zaprasza na 3 września 201

KONTAKT
kolejpolska@wp.pl
Na Forum
Najnowsze Tematy
selecting the best c...
the most effective a...
reliable ways of cus...
CIEKAWOSTKI
chwilĂłwki...
Najciekawsze Tematy
CIEKAWOSTKI [150]
SU45 w IC [133]
Przecieki 2009/2010 [118]
Zestawienie skład... [112]
Poc. "Hańcza" [96]
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 241
Najnowszy Użytkownik: wowtrucks
Sonda
Czy minister Nowak wyprowadzi kolej na prostą??
Tak
Nie
Nie wiem

Zdjęcia

Darek

Kamil

Bredix

WSPÓŁPRACA

Tłumaczenie strony
Kolejpolska.pl Historia

9 marca 1989r. o godz. 2:22 - dokładnie 21 lat temu- ze stacji Białystok Fabryczny ruszył pociąg tranzytowy nadany z ZSRR do stacji docelowej w NRD. Składał się z 32 wagonów z których 6 cystern zawierało skroplony chlor, 3 parafinę techniczną, pozostałe były puste stanowiące osłonę cystern. O godz. 2:25 na ul. Poleskiej nastąpiło wykolejenie się pociągu. W wyniku katastrofy 3 cysterny z chlorem przewróciły się a jedna wypadła z szyn, natomiast 2 puste wagony osunęły się w kierunku ul. Poleskiej. Na odcinku ok. 120 m. całkowicie zniszczony został nasyp kolejowy, podkłady i tory, które były skleszczone i poskręcane w niewiarygodny sposób tworząc z uszkodzonymi wózkami jezdnymi wagonów plątaninę stali. Chlor jest gazem skroplonym pod ciśnieniem o ostrym duszącym zapachu. Silnie trujący i żrący, już przy niskim stężeniu jest niebezpieczny dla życia. Po wydostaniu się ze zbiornika szybko odparowuje, tworząc ciężki obłok ścielący się tuż nad powierzchnią ziemi. Przy stężeniach 200-300 mg/m3, występuje obrzęk płuc i śmierć w ciągu kilku godzin wśród objawów duszenia i niewydolności krążenia. Wyższe stężenia mogą spowodować natychmiastowy zgon. W zasięgu działania chloru ulega zniszczeniu wszelkie życie biologiczne oraz naruszenie infrastruktury technicznej. W wilgotnym środowisku z chloru powstają tlen i kwas solny, który niszczy śluzówki oczu i dróg oddechowych, powoduje oparzenia skóry. Nie ma praktycznie możliwości niszczenia chloru wydobywającego się z uszkodzonych zbiorników, neutralizacja możliwa jest w stacjonarnych instalacjach z zastosowaniem ługu sodowego. Można jedynie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się skażenia a obłok w postaci gazowej rozpraszać i częściowo likwidować wodą.

O godz. 2:30 informację o katastrofie, maszynista pociągu przez radiotelefon przekazał Dyżurnemu Ruchu PKP, który zawiadomił podstawowe służby PKP. O godz. 2:50 powiadomiono Zakładową Straż Pożarną PKP Białystok, która wyjechała do zdarzenia 2 samochodami gaśniczym i ratownictwa technicznego. Godzina 3:05- Rejonowe i Wojewódzkie Stanowiska Kierowania otrzymują informacje o wyniku rozpoznania wykonanego przez Straż Pożarną PKP tj. o wycieku chloru, leżących cysternach i wagonach, zniszczonym torze i nasypie oraz sprawdzeniu listów przewozowych z których wynikało że w cysternach przewożony jest chlor 99,9% w tranzycie do NRD. Godz. 3:10- po analizie i ocenie sytuacji przez sztab akcji wydano następujące decyzje: - maszynista miał odjechać lokomotywą i po uzgodnieniu z milicjantami został zwolniony z przesłuchań prowadzonych w samochodzie Nysa, - jednostka wojskowa z tzw. Węglówki (w sąsiedztwie miejsca wypadku) miała przygotować się do ewakuacji, - zamknięto ruch drogowy na ul. Poleskiej oraz zabezpieczono teren katastrofy w promieniu 200 m. przed osobami postronnymi (zadanie to zrealizowali funkcjonariusze MO), - postawiono w stan gotowości bojowej Straż Pożarną. O godz. 8:25 samochodem osobowym przybyła grupa 4 ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Chemicznego w Płocku. Grupa dysponowała aparatami oddechowymi, odzieżą ochronną i dwoma systemami do uszczelniania niewielkich uszkodzeń cystern. Po godz. 9:00 sztab akcji udał się na naradę do Prezydenta Białegostoku w której uczestniczyli również Szefowie RUSW i Miejskiego Inspektoratu OC. Podczas tego dramatycznego spotkania podjęto następujące kroki: wyłączenie z ruchu całą dzielnicę miasta w której nastąpiła katastrofa, zamknięto tam wszystkie sklepy, żłobki, przedszkola i szkoły. Nastąpiła też ewakuacja mieszkańców z parteru i I kondygnacji na wyższe kondygnacje. Postawiono w stan ostrego dyżuru pogotowie ratunkowe i wszystkie ZOZ-y na terenie miasta oraz wprowadzono ostre dyżury dla wszystkich szpitali. Jako jedną z koncepcji rozważano również możliwość przepompowania chloru do pustych cystern, jednak skomplikowane aspekty techniczne tej operacji i czas podstawienia pustych cystern uniemożliwiał realizację tego zamiaru. O godz. 9:55 przyjechał z Warszawy specjalny pociąg Ratownictwa Technicznego z dźwigiem 125 t. Ekipa pociągu współdziałając z pracownikami PKP Białystok, naprawiła uszkodzony odcinek toru umożliwiający dojazd dźwigu do pierwszej przewróconej cysterny, natomiast jednostki taktyczne straży pożarnej sprawdzały sprzęt, kierowcy samochodów bojowych ćwiczyli jazdę samochodami w aparatach powietrznych, ćwiczono podawanie prądów wody z samochodów w ruchu. O godz. 10,00 teren katastrofy podzielony został na trzy Odcinki Bojowe z odwodem. Razem na miejscu akcji było 13 samochodów w tym 8 gaśniczych ciężkich, 2 ratownictwa technicznego, 1 p.gaz-dym., 2 operacyjne specjalne, 2 agregaty oddymiające, 16 ubrań gazoszczelnych i 80 aparatów izolujących drogi oddechowe. Godzina 11.00: polskie radio na II, III i IV programie nadało po raz pierwszy komunikat o występującym zagrożeniu w związku z katastrofą. O 12.40 osiągnięto pełną gotowość w zabezpieczeniu terenu akcji, ustalono rodzaj znaków gestowych, po których następowałoby stawianie osłony wodnej z samochodów straży pożarnej i izolowanie terenu katastrofy oraz ucieczka 2 osobowej obsługi pociągu dźwigu kolejowego (którą wyposażono w ubrania gazoszczelne). Bezpośrednio przed podniesieniem cysterny, wszyscy strażacy znajdujący się w bezpośrednim rejonie zagrożenia zakładali ubrania gazoszczelne i aparaty oddechowe, celem maksymalnego wykorzystania zapasu powietrza w butlach.

Rozpoczęcie stawiania pierwszej cysterny rozpoczęło się dokładnie o godzinie 13.05. Właśnie wtedy, w trakcie podnoszenia wystąpiły zgrzyty stali wywołujące grozę wśród uczestników akcji, spotęgowane oderwaniem blachy stanowiącej górną osłonę cysterny, która spadła tuż przy cysternie od strony ul. Poleskiej. O 14.28 pierwsza cysterna została podniesiona i ułożona na platformie wagonu. W trakcie tej operacji popękały podkłady kolejowe którymi zabezpieczono cysternę co również potęgowało poczucie zagrożenia. Następnie wykolejono dwie cysterny, które wypadły z torów, stosując specjalne zestawy hydrauliczne do wkolejania taboru kolejowego. Około godz. 19.30 okazało się, że wygięte i zakleszczone złącze cystern nie dają się rozłączyć. Jedynym skutecznym sposobem było rozcięcie palnikiem acetylenowo- tlenowym, jednak nie wiadomo było jak się zachowają połączone cysterny po przecięciu. Operację cięcia zabezpieczono więc 2 strumieniami wody – cysterna nie może się nagrzewać a snopy spadających iskier mogą spowodować pożar zaoliwionych podkładów kolejowych. O godz. 21.05 podniesiono drugą cysternę i o 21.43 położono ją na wózki jezdne. Płaszcz trzeciej cysterny nadal był uszkodzony i tu wystąpiły największe obawy o jej szczelność przy podnoszeniu. W trakcie tej operacji oderwała się blacha stanowiąca osłonę cysterny. 10 marca 1989 roku o godz. 1:50 zakończono podnoszenie cystern. Cztery zbiorniki z chlorem i jeden wagon kryty odholowano na Dworzec Fabryczny, stamtąd w piątek (10 marca) o godz. 17.15 wysłano je do Żedni - miejscowości oddalonej od Białegostoku o około 20 km. Na miejsce dotarły o 18:38. Następnego dnia, jak napisano w Kurierze Podlaskim z wtorku, 14 marca 1989 roku „W sobotę (11. III) między godziną 9 a 12, cysterny były podnoszone i układane na nowe wózki sprowadzone ze Świsłoczy. Po sprawdzeniu ich sprawności podpisano decyzję dopuszczającą skład znajdujący się w Żedni do jazdy. Szybkość maksymalną określono na 20 km/h. Skład miał być prowadzony przez dwie lokomotywy - z przodu i z tyłu.

Przebieg działań ratowniczych na podstawie opracowania Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku p.t. PRZEBIEG AKCJI USUWANIA SKUTKÓW KATASTROFY KOLEJOWEJ CYSTERN Z CHLOREM W BIAŁYMSTOKU POWSTAŁEJ 9.09.1989 r. Źródło: Państwowa Straż Pożarna. Foto: rapnik66.blox.pl/ Blog Osiedle Sienkiewicza.

INNE Artykuły
Zdarzyło się 21 lat temu. Chlor mógł zabić uśpione miasto

Historia linii z Suwałk do Szostakowa (Šeštokai)

Inter Regio ma już jeden roczek

Korsze: senny węzeł na końcu świata

METRO
Metro Warszawskie
Strona niekomercyjna. Wszelkie treści publikowane przez użytkowników nie są zdaniem publicznym administracji.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl